matura napisana, praca magisterska oddana, sesja zaliczona, czekam na termin obrony i szukam pracy! mam w sobie mega dużo motywacji i poczucie, że robię coś dobrego ze swoim życiem. w końcu. czas na relaks też znajduję, choć przyznam, że momentami jest trudno. i tak oto świętuję zwycięstwo Legii na starówce i w okolicach, chodzę do teatru, do kina, przesiaduję na Placu Zbawiciela, nad Wisłą, na lubelskiej starówce, chodzę na koncerty, hamburgery, jeżdżę na rowerze, coś tam sobie ćwiczę, robię zdjęcia i mam szeroko pojęte życie! czuję mega wewnętrzną siłę, która mnie napędza.
głębszych uczuć nie posiadam i gdyby nie przypadkowe spotkanie z pewną osobą, byłabym wręcz pewna, że jeszcze dużo czasu minie nim odczuję jakąkolwiek zajawkę na czyjś widok. i choć nie zamierzam się wiązać jeszcze długo to kto wie, może psychicznie będę gotowa szybciej niż się tego spodziewam.