pomalowałam paznokcie i jestem z siebie bardzo dumna. w końcu zbierałam się do tego przez kilka dni ;p w środe mam zaliczenie z ekonometrii, a jeśli wszystko pójdzie dobrze to.. nie zapeszam. chce, żeby poszło dobrze, albo nawet najlepiej!

obejrzałam „Amelię”. zapowiadało się słabo, a okazało się, że jest naprawdę sztos. zostałam natchnięta pozytywną energią i miłym poczuciem, że wiele do szczęścia nie potrzeba. trzeba tylko wiedzieć, gdzie szukać. tak więc ukierunkowana pozytywnie wyobrażam sobie zaliczenie ekonometrii nawet na 5! a co! choć musze przyznać, że 3 i tak będzie naprawdę doskonałe. wszystko, byle nie niżej niż 3. 
ponadto chciałabym mieszkać w Paryżu, albo chociaż spędzić tam trochę czasu. może moja kreatywność w magiczny sposób by się tam rozwinęła. klimat tego miasta przyciąga mnie jak magnes <3
dziś Dzień Bez Stanika, przynajmniej wg kwejka i fejsbóka, więc chciałam się zastosować. ale okazało się, że mogę to zrobić tylko w domu, ponieważ T. niezwykle stresuje się na samą myśl, że jakiś facet mógłby się patrzeć na mój biust nieuzbrojony w stanik. cóż… a mówi, że to ja jestem obsesyjnie zazdrosna ;p 
planujemy z T. Eurotripa, czyli wakacje życia ;p (w każdym razie jak do tej pory) jedynym mym zmartwieniem w tym temacie są pieniądze. tak to jest jak się żyje z pieniędzy rodziców. co roku mówię, że to zmienię i co roku tego nie robię, ale teraz już naprawdę, naprawdę oznajmiam: od października pójdę do pracy! poważnie. nie oszukuję już. w sumie wtedy też nie oszukiwałam. po prostu mi się nie udało ;p
praca licencjacka skończona, muszę tylko napisać streszczenie (wtf?!), a potem wszystko wydrukować i elegancko oprawić.