uśmiecham się. bo jest dobrze. i ktoś mnie rozśmiesza. i niebo jest takie błękitne, takie jak lubię. i chyba zaczynam dorastać (co stwierdziła już również i Kazia). aha, i skreślam (a właściwie skreśliłam już jakiś czas temu) definitywnie tryb jednorazowo, tak naprawdę go nienawidzę, oszukiwałam nim samą siebie, bo tak było łatwiej, ale chyba już go nie potrzebuję od pewnego (dłuższego) czasu.
i serce bije mi szybciej, gdy tylko cię widzę. i czuję się szczęśliwa, jeszcze nie wiem, czy powinnam, ale kocham to uczucie. i nie powinno się zaczynać zdania od „i”.